Marta i Rafał – Ślub i plener ślubny w Paryżu

Ślub i plener ślubny w Paryżu || Fotograf ślubny Jaworzno

Nie wiem kiedy to się stało, ale ślub i plener ślubny w Paryżu Marty i Rafała  miały miejsce już prawie rok temu. Swoją drogą, być może pamiętacie ich sesję zaręczynową na dachu Archikatedry w Katowicach.  Jeśli nie - warto na nią zerknąć. 

Wybraliśmy się tam na tydzień przed fotograficznie intensywnym sierpniem, dlatego trzymałem kciuki, żeby nic nieoczekiwanego po drodze się nie wydarzyło. Ślub odbył się w kościele na wzgórzu Monmartre l, tuż obok monumentalnej bazyliki Sacre Coeur, a udzielił go zaprzyjaźniony, przesympatyczny ks. Jacek. W samym kościele szczególnie doskwierał brak światła zastanego, oświetlenie wewnątrz kościoła było dość zimne i problematyczne w edycji. Ale nie będę się usprawiedliwiał, bo pewna baletnica też narzekała i do teraz posługujemy się jej przykładem w podobnych sytuacjach ;).

Co bym Wam doradził? || Fotografia ślubna Śląsk

Czego nie polecam, jeśli planujecie wybrać się na plener ślubny do Paryża? Tłumów. Szczególnie pod Sacre Coeur, gdzie nie sposób zrobić zdjęcie bez ludzi w tle. Jeśli nie chcecie, aby w kadrze przemykały postronne sposoby, mamy dwie możliwości. Pierwszą z nich jest użycie filtra szarego ND32000 z czasem naświetlania ustawionym na 2-3 minuty, przy czym każdy Wasz ruch zostanie zarejestrowany przez matrycę aparatu. Choć nie, to właściwie nie opcja, a żarcik dla wtajemniczonych ;) . Drugie rozwiązanie to sesja o wschodzie słońca. Kiedy turyści będą się przewracali z boku na bok w swoich apartamentach, Wy będziecie czerpać z Paryża to, co najlepsze. My, z uwagi na konieczność wykonania sesji w ciągu jednego dnia, nie mogliśmy się ograniczyć wyłącznie do złotych godzin. Sporo głównych atrakcji położonych jest od siebie o rzut beretem (tudzież kaszkietem, żeby pozostać w klimacie), więc bez problemu przemieścicie się pomiędzy nimi na piechotę. Polecam wyposażyć się w opaskę sportową, bo po całym dniu będziecie mogli się pochwalić 30-40 tysiącami naliczonych kroków. 

Gdzie się udaliśmy? || Fotografia ślubna Katowice

Wieża Eiffle’a, Moulin Rouge, Luwr, Łuk Triumfalny, Trocadero. Ulice, uliczki, klimatyczne kamieniczki, parki, karuzele. Wszystkie te najbardziej fotogeniczne punkty Paryża odwiedziliśmy jednego dnia. Walczyliśmy z czasem,  ale  metro dowoziło nas z miejsca do miejsca, więc wszystko się udało. No, prawie wszystko. Nie udało nam się dotrzeć do biznesowej dzielnicy Paryża, La Défense. Trudno, nie można mieć wszystkiego. 

Naszą przygodę zakończyliśmy wieczornym rejsem barką po Sekwanie. Przykry widok spalonej katedry Notre Dame szybko wynagrodziła nam bajkowa iluminacja Wieży Eiffla. Tych ostatnich zdjęć niestety tutaj nie zobaczycie. Z tego powodu. Chyba nic by się nie stało, gdybym je dodał, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Szczególnie, jeżeli nie jest się ekspertem w dziedzinie francuskiego (czy tam unijnego) prawa autorskiego ;)

Zanim przejdziecie do przeglądania galerii, ślub dopiero przed Wami, a zastanawiacie się nad różnicami pomiędzy sesją w dniu ślubu a plenerem ślubnym innego dnia, tutaj możecie przeczytać co mam do powiedzenia.

Przechodząc do konkretów - zapraszam do galerii przedstawiającej ślub i plener ślubny w Paryżu. W rolach głównych: Marta i Rafał!