Sesja plenerowa w Tatrach – Karolina & Filip

Sesja plenerowa w Tatrach

Karolina i Filip to para podróżników kochających góry. To właśnie z nimi przemierzałem norweskie, ukraińskie czy szkockie szlaki (gdzie na the Isle of Skye zrobiliśmy "szybką sesję narzeczeńską", którą możecie znaleźć na moim profilu Facebookowym. Kilka słów o sesji z Szkocji zamieściłem tutaj. Pomysłów na tę sesję było wiele. Początkowo mieliśmy się udać w Alpy, ale rzeczywistość zweryfikowała nasze założenia. Planowaliśmy też odwiedzić naszych południowych sąsiadów, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się, aby sesja plenerowa odbyła się w Tatrach. 

A kiedy już tam dojechaliśmy...

Pogoda panująca w dniu sesji była.... dość nieprzewidywalna. Zresztą, czego można było się spodziewać po końcówce września? Kiedy rozpoczynaliśmy z Patrykiem (sympatycznym "kamerunem", który nie pozwalał mi zasnąć za kółkiem ;)) droga z Jaworzna do Zakopanego była zalana słońcem. Pierwsze chwile na szlaku przypomniały mi, że stawów na loterii nie wygrałem, więc nadszedł czas, kiedy trzeba było zacząć mierzyć siły na zamiary :D. Wędrówka na szczyt zajęła nam mniej czasu, niż sugerowały to znaki wskazujące drogę i szacowany czas. Z każdą minutą chmury się nawarstwiały, a szanse na piękny, pomarańczowy zachód nikły w oczach.

A kiedy już weszliśmy na Sarnią Skałę...

Turystów było.... po prostu dużo. Sama Sarnia Skała jest dość mała, więc pole manewru było ograniczone.  Początkowo założyliśmy, że sesję wykonamy w ok. 1,5 godziny, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że plany możemy włożyć między bajki. W tym poczuciu małej beznadziei zastanawialiśmy się od czego w ogóle zacząć. W międzyczasie Patryk łapał ujęcia do swojego filmu (jak tylko go zobaczę, od razu go podlinkuję!). Mijały minuty, a czas uciekał. Nadzieja wróciła, kiedy Filip zauważył, że przez wąską szczelinę gęstych chmur, nieśmiało przedzierają się małe promyki światła. Giewont zaczął być co raz bardziej wyrazisty, a jego szczyt coraz bardziej otulały radosne promienie słońca. Słońca, bez którego sesja plenerowa w Tatrach straciłaby swój urok. 

Szczęście się do nas uśmiechnęło, a mimo że czasu było mało, daliśmy radę :)

Zdjęcia z sesji możecie znaleźć na fanpejdżu Tatromaniaków. Znajdziecie tam również zdjęcia wykonane kilka  godzin wcześniej (o wschodzie słońca) przez Szymona

Jeśli marzy Wam się sesja, której motywem przewodnim będą góry - napiszcie do mnie!

Razem stworzymy pamiątkę, która pozostanie z Wami na lata.