Polecane miejsca na sesje ślubne i narzeczeńskie | Fotograf ślubny Katowice

Polecane miejsca na sesje ślubne i narzeczeńskie | Fotograf ślubny Jaworzno

W poprzednim wpisie, który możecie znaleźć tutaj, krótko scharakteryzowałem sesję ślubną w dniu ślubu i sesję plenerową, wykonywaną innego dnia. Dziś skupię się na miejscach przeze mnie polecanych, najczęściej odwiedzanych i po prostu – ulubionych. Opowiem Wam dlaczego właśnie one najczęściej pojawiają się na moich fotografiach. Opowiem również o tych lokalizacjach, w których byłem tylko raz, ale bardzo chętnie bym do nich wrócił i być może lekko je zmienił. Kolejność zestawienia będzie całkowicie przypadkowa, więc nie bądźcie nią zasugerowani. Zaczynamy!

Góra Zborów | Fotograf ślubny Zawiercie

W poprzednim sezonie ślubnym to chyba najczęściej przeze mnie odwiedzane miejsce, na które wybierałem się z moimi Parami. Zresztą, patrząc na ilość fotografów, którzy razem z Parami Młodymi decydowali się tam wybrać w tym samym momencie, może sugerować, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Góra Zborów to znajdujące się w Kroczycach skaliste wzgórze z charakterystycznymi wapiennymi formacjami skalnymi i jeszcze bardziej charakterystyczną jaskinią, w którą tak chętnie komponuje się sylwetkę naszych modeli. Aby dostać się na sam szczyt, zarezerwujcie 10-15 minut wolnego czasu, licząc od wyjścia z samochodu. Na szczycie możecie podziwiać szeroką panoramę okolicy, z ciągnącą się po horyzont drogą wojewódzką nr 792 w tle. Główną zaletą Góry Zborów jest położenie wędrującego ku zachodowi słońca, dzięki któremu zjawiskowa pomarańczowa poświata jest na wyciągnięcie ręki. Godzinę drogi od Katowic znajdziemy się w miejscu, które jest gwarantem udanej sesji plenerowej.

Pustynia Błędowska | Fotograf ślubny Kraków

Jeśli obserwujecie mój facebookowy fanpage, z pewnością zauważyliście, że stosunkowo często pojawiają się na nim zdjęcia z wielką piaskownicą w tle. Tak tak, to położona na terenie kilku gmin Pustynia Błędowska. Najczęściej umawiam się przy punkcie widokowym Dąbrówka, położonym w jej północnej części, dzięki czemu parkujemy niemalże pod samą pustynią, a dodatkowo mamy zapewniony optymalny widok na zachodzące słońce. Podróż z Katowic trwa 40 minut, więc również niezbyt niedaleko. Do sesji pustynnej proponuję również moją bonusową, nieco bardziej bajkową lokalizację. A gdybyście chcieli udać się do lasu, to również żaden problem – zerknijcie na Mapy Google i zrozumiecie o czym mówię. 

Nikiszowiec | Fotograf ślubny Katowice

Czas na całkowitą zmianę klimatu. Z plenerów stricte naturalnych, zabiorę Was w podróż po Nikiszowcu.  Czerwień ceglanych familoków, Cafe Byfyj w podcieniach, czy po prostu bramy wjazdowe, prowadzące na wewnętrzne osiedlowych podwórek. Klimat tego charakterystycznie zabudowanego osiedla jest unikalny, a przy okazji doceniony przez Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wiązki światła wpadające przez drobne szczeliny pomiędzy budynkami „robią robotę”. Nikisz to świetna propozycja, zarówno na sesję ślubną, jak i sesję narzeczeńską. Każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Tatry | Sesja ślubna w górach

Dlaczego piszę o Tatrach, a nie o konkretnym miejscu? Dlatego, że mogę wymienić przynajmniej kilka takich miejsc, a każde z nich równie gorąco polecam! Zacznę jednak od Szczyrbskiego Jeziora (Strbske Pleso), położonego po słowackiej stronie Tatr, w miejscowości o tej samej nazwie. Jeśli chcielibyście się wybrać na sesję właśnie tam, przygotujcie się na 3-4 godzinną nocną podróż, bo jeśli chcecie uniknąć tłumów w tle, wybierzcie się tam na sesję o wschodzie słońca. Alternatywą jest oczywiście zarezerwowanie pokoju w jednym z okolicznych hoteli lub pensjonatów. Lekka mgiełka unosząca się tuż nad powierzchnią wody, kolorowe łódki przycumowane (choć nie mam pewności, czy łódki się cumuje?) do przystani i charakterystyczny hotel Patria w kształcie trójkąta. To miejsce chyba nigdy mi się nie znudzi. Jeśli marzy Wam się natomiast sesja na tle Tatr, przełęcz nad Łapszanką, Czarna Góra, miejscowość Ząb (z okazałym domem Kamila Stocha po drodze) i Hala Głodówka to miejsca, których szukacie. Chcielibyście, aby Wasza sesja odbyła się na szczycie góry? Kasprowy Wierch oferuje wjazd kolejką linową. Musicie jednak pamiętać o uiszczeniu opłaty na rzecz Tatrzańskiego Parku Narodowego w wysokości 100 zł oraz opłaceniu kolejki. No chyba, że macie ochotę na trzygodzinną wspinaczkę na górę i trzygodzinny powrót na dół. Co? Wolicie jednak kolejkę? Nie jestem zaskoczony  Opłata w wysokości 100 zł. dotyczy możliwości wykonywania sesji zdjęciowych na terenie całego TPN. Poza tym terenem, opłaty się nie uiszcza.  

Szkocja | | Fotografia ślubna Śląsk

A teraz zupełnie inna propozycja. To miejsce odwiedziłem tylko raz, na dodatek w celach bardziej turystycznych niż fotograficznych (choć nie powiem, udało mi się wygospodarować trochę czasu na minisesję narzeczeńską z Karoliną i Filipem). Natomiast nie mogę, po prostu nie mogę nie wspomnieć o klimacie panującym na szlaku West Highland Way, prowadzącym nomen omen – przez Highlands, czyli górzysty rejon północnej Szkocji. Olejek do opalania z powodzeniem możecie zostawić w domu, ale nie zapomnijcie o kurtce z membraną i naprawdę solidnych butach trekkingowych. Całkiem możliwe, że zmarzniecie na kość, ale krajobraz, który tam zastaniecie, odbierze Wam dech w piersiach. Jeśli słońce akurat wyłoni się zza chmur, bądźcie gotowi na podziwianie cudownych światłocieni, tańczących na zboczach gór. Okej, wiem, że to może nie brzmieć jak najlepszy pomysł, który ktoś Wam dziś podsunął, ale perspektywa zmieni się całkowicie, kiedy znajdziecie się już na miejscu.  Musicie pamiętać, że to nie miejsce na wymuskane, pięknie doświetlone sesje zdjęciowe, szczególnie kiedy o słońcu dawno zapomnicie, na niebie zaczną kłębić się grube warstwy chmur, a Glen Coe będzie akurat spowite mgłą. Możliwe, że moje słowa nie oddadzą w pełni jej charakteru, ale jeśli pamiętacie scenę z bondowskiego Skyfall, w której główny bohater wraca do swojego rodzinnego domu, to pewnie wiecie, o czym mówię. Będąc w Szkocji, nie sposób nie wspomnieć o pięknej wyspie Skye, na której znajdują się tak fotogeniczne lokalizacje jak The Old Man of Storr czy Quiraing, jednak moje serce oddałem Highlandom. 

Sesje w metropoliach | Fotograf ślubny Wrocław

To oczywiście też świetny pomysł, ale wymaga nieco więcej poświęcenia. Jedziemy tam głównie dla charakterystycznych punktów na mapie danego miasta. Świetną pamiątką z sesji w Londynie byłoby na pewno ujęcie, na którym kroczycie środkiem Westminster Bridge, mając za sobą Big Bena (choć nie wiem, czy w dalszym ciągu nie straszy rozłożonymi rusztowaniami), a pusty plac Trocadero w Paryżu z rewelacyjnym widokiem na Wieżę Eiffla byłby zdecydowanie bardziej atrakcyjny, gdyby  nie usiłowali sprzedać figurki głównej atrakcji tego miasta za €1. Pamiętajcie, że nie jesteście jedynymi osobami, które chciałyby je odwiedzić, dlatego najbardziej oblegane za dnia punkty, w miarę możliwości postarajcie się odwiedzić bladym świtem, najlepiej udając się na sesję o wschodzie słońca. Oczywiście nie ma stuprocentowej pewności, że zastaniecie tam widok jak w filmie „Jestem Legendą”, ale Wasze szanse na pozbawione tłumów ujęcia na pewno wzrosną.  

No to gdzie w końcu jedziemy?

Nie odpowiem na to pytanie, ale za to zdradzę Wam pewien sekret. Ale nie mówcie o tym nikomu. Przy odrobinie światła (choć nie, w Szkocji nie jest konieczne) i Waszych pozytywnych emocji, sesja będzie udana nawet na ściernisku. Ładujcie akumulatory i emanujcie dobrą energią, a wszystko będzie dobrze.

Macie inne pomysły albo któreś z wymienionych przeze mnie miejsc zupełnie Wam nie odpowiada? Podzielcie się ze mną swoimi odczuciami w komentarzu!

Chcielibyście umówić się na sesję? Kliknijcie tutaj, napiszcie co Wam w duszy gra i do dzieła!