Sesja w dniu ślubu czy plener ślubny innego dnia?

 

Dzień Waszego ślubu został ustalony, wymarzona sala zarezerwowana, zaproszenia rozesłane. Zespół lub DJ już grzeją konsoletę, a organista szykuje nuty, żebyście przy wtórze marszu Mendelssohna mogli rozpocząć najdroższą imprezę Waszego dotychczasowego życia 😉

Ale zaraz, zaraz. Co z tymi pięknymi fotografiami, które włożone w ramkę przyozdobią nasze salony i sypialnie? Czy przynoszą je bociany, rosną w kapuście, a może można je odnaleźć w paczce Chipsów? Być może, ale zazwyczaj działa to nieco inaczej. Trzeba wybrać się na sesję. I właśnie o nich będzie mowa. 

 

TAGI: fotograf ślubny Katowice, fotograf ślubny Bytom, fotograf ślubny Jaworzno, fotograf ślubny Kraków, fotograf ślubny Chrzanów, fotograf ślubny Śląsk, fotograf ślubny 

Sesja w dniu ślubu czy plener ślubny innego dnia? || Fotograf ślubny Katowice

W pierwszej kolejności powinniście zadać sobie pytanie: czy my jej właściwie potrzebujemy?

Już spieszę z odpowiedzią – potrzebujecie 😉

Przeglądając oferty fotografów ślubnych w Katowicach bądź w innych miastach, zapewne zdążyliście już rozróżnić sesję wykonywaną w dniu ślubu od sesji plenerowej, na którą należy się wybrać już innego dnia.

Jak wygląda sesja w dniu ślubu? || Fotograf ślubny Kraków

Zapewne część z Was pamięta zamierzchłe czasy fotografii ślubnej przed rozpoczęciem drugiej dekady XXI wieku. Białe, koronkowe parasolki, wyszukane pozy, po których Panna Młoda powinna się udać do fizjoterapeuty, czy przeraźliwie efekciarskie zdjęcia wykonywane rybim okiem, okraszone niemałą ilością winiety. Sesje trwały wówczas po 2-3 godziny, odbywały się w 2-4 lokalizacjach. Były to czasy, w których pojęcie „złotej godziny” nie istniało. Patrząc na to przez pryzmat czasu – oczy krwawią, a w kącikach ust pojawia się uśmieszek politowania. Jak w teraźniejszości wygląda sesja plenerowa w dniu ślubu? Poszukiwania idealnego miejsca do wykonania sesji rozpoczynam jeszcze przed dniem ślubu. Przeglądam okolicę na Google Earth, sprawdzam pozycję słońca w dniu ślubu, a następnie poszukuję miejsca, które (przynajmniej w teorii) najlepiej nadaje się na krótką, ok. 20 minutową sesję.  Na godzinę przed zachodem słońca, najchętniej tuż po wykonaniu zdjęć grupowych i minigrupowych, zabieram Was ze sobą. Sesja jest całkowicie spontaniczna, a pozowanie – ograniczone do minimum. Owocem tej krótkiej sesji jest ok. 10-15 szczerych i emocjonalnych fotografii, które pokazują prawdziwych Was. Sesję w dniu ślubu wykonuję zawsze, kiedy warunki pogodowe na to pozwalają. Nawet jeśli planujecie wybrać się na sesję innego dnia, staram się namawiać Was do choćby krótkiego, 5-minutowego wyjścia na zdjęcia. Najkrótszą sesją, którą udało mi się wykonać, była sesja Klaudyny i Szymona. Dane szczegółowe zawarte w plikach RAW wskazywały, że trwała 7 minut 😉.

Jakie są plusy sesji w dniu ślubu? || Fotograf ślubny Jaworzno

Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Na tym mógłbym poprzestać. Ale do nieco bardziej praktycznych zalet zaliczę na pewno to, że nie będziecie musieli się na nowo przygotowywać do zdjęć innego dnia. Fryzura, kwiaty, czyszczenie sukni. No i najważniejszy argument – nie będziecie musieli nerwowo poszukiwać wolnego terminu na jej organizację.

 

To teraz kilka słów o sesjach plenerowych, wykonywanych innego dnia.

Komu je polecam? Przede wszystkim parom, które tego naprawdę chcą. Tylko tyle i aż tyle. Byłoby super, gdybyście mieli wstępnie zarysowane wyobrażenie o miejscu jej wykonania. Jeśli wiecie, że Wasza sesja powinna odbyć się w leśnych, górskich, miejskich czy industrialnych klimatach – też super. Wówczas zaproponuję Wam przykładowe miejsca wybranego przez Was klimatu i na pewno wybierzemy coś, co najbardziej Wam odpowiada. Sama sesja trwa ok 2-2,5 godziny. Do tego doliczcie czas dojazdu na miejsce, czasu na wstępne przygotowanie się do zdjęć. A jeśli interesuje Was górska sesja o wschodzie słońca – zaopatrzcie się w hektolitry kawy, dobre buty i coś do jedzenia. Przyznam, że uwielbiam górskie sesje plenerowe o wschodzie słońca, ale jeśli szukacie najbardziej magicznego światła – wybierzcie las.

W kolejnym artykule napiszę o polecanych przeze mnie miejscach na sesję ślubną na Śląsku, ale może nie tylko na Śląsku.